Rozeznawanie powołania nie jest łatwą drogą przechodzi się przez piękne chwilę ale też zdarzają się upadki i kryzys nie tylko powołania ale i wiary i tak też było ze mną
Łatwiej było mi rozmawiać z obcymi ludźmi niż z rodziną. Często wracając z Kościoła ktoś mnie zaczepiał i opowiadał o swoich problemach. Zastanawiałam się wtedy co jest we mnie takiego że nieznane mi osoby zwierzaja mi się ze swoich problemów i czego ode mnie oczekują mogłam się tylko modlić i może o to chodziło. Modliłam się i im bardziej się angażowałam tym bardziej chciałam oddać się Bogu cała idąc do zakonu. Sama zaczęłam modlić się o swoją drogę i podczas modlitwy pojawiła się myśl jak powiedzieć o zakonie rodzicom. Wydawało mi się to trudne, zaczęłam się modlić że jeżeli Bóg chce to żeby pomógł mi jakoś. Długo nie czekałam. Którejś Niedzieli na Mszy na której byłam z tata, Siostra Zakonna mówiła świadectwo swojego powołania mówiła o tym jak jej rodzice to przyjeli. Wracając z Kościoła dotknięta świadectwem pomyślałam że to dobry czas i postanowiłam że powiem swojemu tacie o swoich planach. Słowa taty mi pomogły było mi lżej i czekała mnie rozmowa jeszcze z mama a to było dla mnie trudniejsze. Tak jak się obawiałam mama zapytała mnie dlaczego i próbowała przekonać że nie jest to dobry pomysł. Nie było łatwo ale modliłam się i szłam dalej.
Bóg zaczął odpowiadac na moje pytania poprzez kazania czy Słowo Boże. Podczas jednego z kazań Bóg dał mi swiatło na moje życie, zrozumiałam jak pięknie mnie prowadzi a wszystko zaczeło się właśnie od wspólnoty najpierw jednej później drugiej i trzeciej ciągle było mi mało i przez wspólnoty Bóg dawał mi Siebie i Swoją Miłość poznawać. Ks Józef pomógł mi się przygotować do spowiedzi generalnej i mnie wyspowiadał i poprzez spowiedź generalna Bóg oczyścił moje serce gdzie miał miejsce na działanie i dał mi poczuć Swoją obecność, zrozumiałam że jest dla mnie drogowskazem. Najpierw mnie przygotowywał zrobił miejsce w moim sercu na Swoje działanie a później pięknie mnie prowadził. Jak znaki drogowe kierował na drodze mojego życia, zrozumiałam że zarówno życie jak i powołanie należy pielęgnować bo jest darem od Boga, ważne jest właśnie by mieć chęć się zmieniać, nie poddawać się i nawet czasami jak nie wychodzi próbować dalej więc próbowałam dalej. Spowiedź generalna była przełomem w moim życiu i dużo zmieniła ale o tej spowiedzi napiszę dalej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz